Czy książka jest dziś przeżytkiem?

druk cyfrowy

Książki towarzyszyły człowiekowi od wieków. Rękopisy, zaś później egzemplarze drukowane, początkowo uznawane były za skarb, który mogła posiąść tylko osoba wysoko postawiona w hierarchii społecznej, posiadająca odpowiednie fundusze czy znajomości. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu w naszym kraju posiadanie bogatej biblioteki domowej graniczyło z cudem, gdyż w księgarniach, jak i w innych sklepach, półki były puste.

Druk cyfrowy – kiedy używać?

Dziś możemy zakupić każdą książkę. Czy to za pomocą Internetu, w księgarni czy też w antykwariacie. Niekiedy nawet drukarnia oferuje taką opcję. Nie mówimy tutaj oczywiście o dużych instytucjach, jak na przykład jedyna w mieście olbrzymia drukarnia cyfrowa, w której zakres usług wchodzi obsługiwanie największych firm w okolicy. Poprzez oferowanie im usług takich jak druk cyfrowy czy drukowanie olbrzymich plakatów, miejscedruk cyfrowy to nie ma najczęściej czasu na wydruk książek. Lektury dostępne są w każdym rozmiarze – nawet tym przypominającym wizytówki. Pokolenie dzisiejszej młodzieży nauczone jest, by wszelkie swoje wątpliwości rozwiewać poprzez uruchomienie przeglądarki internetowej. Nasi rodzice zaglądali do encyklopedii, słowników, poradników – nam wystarczy kilka kliknięć myszki komputerowej. Ze zdziwieniem czy też nawet z pewnym politowaniem patrzymy na starsze pokolenie, stroniące od zdobyczy nowoczesnej technologii. Zapominamy jak niesamowitą przygodą było siadanie obok mamy czy babci, która układała na naszych kolanach kolorową książeczkę, by po chwili wprowadzić nas w świat baśni i krasnoludków. Dziś nawet najmłodsze dzieci zabawiane są bajkami telewizyjnymi, które doskonale przyciągają ich uwagę, co daje rodzicom chwilę wytchnienia. Młodzieży książka niejednokrotnie kojarzy się z podręcznikiem do przyrody, nad którym trzeba siadać, by dostać dobrą ocenę ze sprawdzianu albo z nieciekawą lekturą, której wystarczy przeczytać streszczenie lub opracowanie. Dorośli często nie mają czasu ani ochoty na czytanie książek, zadowalając się serialem czy filmem włączonym po całym dniu spędzonym w pracy.