Jak oswoić psa z fryzjerem?

fryzjer dla psa Kraków

Większość psów nie znosi, a wręcz boi się wizyty weterynarza i jest to zupełnie normalne. Pieski bezbłędnie rozpoznają chwilę, kiedy mamy zamiar się tam z nimi udać, protestując kiedy tylko dostrzegą drzwi gabinetu Jest to zrozumiałe, ponieważ czeka je tam najprawdopodobniej ból i nieprzyjemne odczucia. Niestety, wiele naszych pupili boi się także specjalisty, jakim jest fryzjer dla psów, z którego usługi czasami naprawdę trzeba skorzystać dla dobra zwierzaka. Chcemy by był on zadbany, by nie było mu za gorąco czy za ciężko w lecie. Czasami przy okazji zabiegu, jakim jest strzyżenie psów, korzystamy także z obcinania pazurków czy kąpieli, jednakże nasz pupil stanowczo przeciwstawia się takim wizytom i nie chce poddawać czynnościom pielęgnacyjnym, mimo, że fryzjer dla psa traktuje go z łagodnością. Co możemy zrobić w takiej sytuacji?

Fryzjer dla psa Kraków.

Przed wyprawą do psiego fryzjera warto wypowiadać się w pozytywnym tonie o takiej wizycie, tak, jakbyśmy mówili do psa o wyjściu na spacer. Zwierzę wyczuwa nasze emocje. Ponadto już na miejscu należy powoli oswajać zwierzę z osobą, jaką jest psi fryzjer oraz przedmiotami jakie się znajdują w zakładzie. Psa nie wolno na siłę wkładać do wody, czy włączać maszynki do strzyżenia, kiedy jest jeszcze mocno przestraszony. Najlepiej, by opiekun i fryzjer dla psa Kraków przemawiali do pupila czule, nie wykonując gwałtownych ruchów. Za pierwszym razem być może nie uda nam się dokonać wszystkich zaplanowanychfryzjer dla psa Kraków zabiegów pielęgnacyjnych, jednakże nie warto tego robić za wszelką cenę. Za przetrwanie kąpieli czy strzyżenia nagradzamy nasze zwierzę smakołykiem i chwalimy głaszcząc. Zdecydowanie nie wolno na niego krzyczeć, szarpać czy co gorsza- bić. Kolejne wycieczki do Krakowa powinny być już nieco mniejszym negatywnym przeżyciem,. Nasze nastawienie odgrywa ogromną rolę. Niech dzień wyprawy do Krakowa oraz fryzjera będzie dla naszego pieska okraszony samymi przyjemnościami i pochwałami oraz zabawą z właścicielem. Łatwiej mu będzie skojarzyć to z przyjemnością, a nie ze strachem.