Magia na wyciągnięcie dłoni

Magia to coś, co mnie fascynowało odkąd byłam małą dziewczynką. Wróżki, czarodziejki, magowie… To wszystko było moją pasją. Mówi się, że z dziecięcych pasji się wyrasta, że te pasje są bardzo chwilowe. Cóż, ja jestem żywym przykładem na to, że niekoniecznie. Magia to nadal mój wielki konik i dlatego nie mogę sobie darować, gdy tylko mam okazję biorę udział w pokazach magii.

Magia czeka w plenerze

pokaz iluzji w plenerzeMagia fascynuje. Wiadomo, gdy człowiek dorasta to orientuje się, że wszystko to tylko sprawne ręce i całkiem mnóstwo sprytu. Ale czy to sprawia, że pokaz jest mniej piękny? Czasami warto powrócić do czasów dzieciństwa. Popatrzeć się na świat oczami dziecka, które wciąż jeszcze drzemie w każdym dorosłym człowieku. Czasami po prostu warto wybrać się na pokaz iluzji w plenerze. To może być świetny pomysł nie tylko, jeżeli chodzi o spędzenie czasu z dzieckiem. To może być też idealny pomysł na integracje pracowniczą, spotkanie z przyjaciółmi czy też, na przykład, pomysł na ciekawą i jedyną w swoim rodzaju randkę. No bo przecież czemu nie? Zawsze przyda się odrobina magii w miłości, prawda? Mówi się o tym dość powszechnie. A to całkiem dowcipny i dosłowny pomysł na to, by tę magię przedstawić. Warto choć na chwilę przestać być poważnym i logicznym człowiekiem. Warto znów pozwolić się zadziwić, zachwycić otaczającym światem i przyjąć, że są rzeczy, które wymykają się normalnemu postrzeganiu. Nawet jeżeli to tylko sztuczki i iluzja.

Wypad na plenerowy pokaz magii to wspaniały pomysł. Ja robiłabym to częściej, gdybym tylko mogła. Ale przynajmniej kilka razy do roku staram się wziąć udział w takim pokazie na świeżym powietrzu. I zarażam tą pasją do magii również swoje dzieci. Córka nawet całkiem poważnie planuje naukę takich magicznych sztuczek. Warto wprowadzić w życie odrobinę magii.