Naprawa hds i wypadek na placu budowy

naprawa hds

Od kilku lat pracuje jako operator żurawi przeładunkowych. Nigdy nie byłem świadkiem wypadku aż do dnia z przed tygodnia. Mieliśmy wywieść z placu budowy kontenery i maszyny gdyż budowa dobiegła końca.

Naprawa hds nie była dobra

naprawa hdsDzień jak co dzień, robię to od dziesięciu lat. Jednak nikt nie spodziewał się, że ten dzień będzie inny. Wszystko szło zgodnie z planem, wywieziono już podnośniki koszykowe i kontener służący za biuro kierownika budowy. Został tylko kontener z gruzem i można zwijać się do domu, pomyślałem. Jednak w chwili podnoszenia kontenera usłyszałem trzask. Nie wiem nawet jak i co bo wszystko trwało ułamki sekundy. Ramię żurawia rozbujało się, coś trzasło i chwilę później kontener spadł na ziemię z wielkim hukiem. Co najgorsze przygniatając nogi jednego z pracowników budowy nadzorujących załadowanie konteneru. Patrząc na to zimno i tak miał bardzo dużo szczęścia, że w ogóle przeżył. Oczywiście jak zawsze gdy zdarzy się jakiś wypadek, należy zbadać jego przyczynę. Na pierwszy ogień zawsze idzie sprawdzenie czy serwis hds był wykonywany regularnie, zgodnie z przepisami polskiego prawa. Albowiem jest to główna przyczyna wypadków spowodowanych uszkodzeniem pojazdu. Następnie bada się czy konserwacja hds została wykonana poprawnie. Z dokumentacji wynikało, że wszystko jest w jak najlepszym porządku jednak techniczni badający pojazd stwierdzili, że naprawa hds została błędnie wykonana, albowiem uszkodzone części zostały wymienione na używane o dużym stopniu wyeksploatowania.

Firma wykonująca naprawdę poniesie oczywiście konsekwencję za tak karygodny czyn bowiem będzie musiała wypłacić spore odszkodowanie mężczyźnie, który uległ wypadkowi. Jednak wiadomo, że żadne pieniądze nie zwrócą nóg mężczyźnie, ani czasu który spędzi on na rehabilitacjach.