Piekielni klienci biura rachunkowego

biuro rachunkowe

Wydawać by się mogło, że skoro prowadzenie księgowości to coś, czego większość osób nienawidzi, to będą wdzięczne, ze ktoś robi to za nich. Dzięki temu sami nie muszą się zastanawiać co mają robić, co wpisać i jak wypełniać.

Biuro rachunkowe Wrocław – na co musisz się przygotować

biuro rachunkoweBiuro rachunkowe powinno być dla nich zbawieniem i cieszyć się, że wystarczy zapłacić, a reszta sama się zrobi. Niestety, tak to nie wygląda. Nie ważne czy biuro rachunkowe Wrocław, Warszawa czy mała mieścina, zawsze jest tak samo, klienci są niemili i rzadko uprzejmi. Wiem to, bo sama pracuję jako księgowa, więc wiem, ile piekielnych klientów do mnie przychodzi. Gdyby wszyscy którzy do mnie przychodzili, byli normalnymi, ogarniętymi ludźmi to byłoby jak w niebie. Z jednym zamachem przynieśli by mi wszystkie dokumenty, ja je sobie raz dwa posegreguję, zaksięguje i zadzwonię, że papiery są do odebrania. Takie usługi księgowe szły by mi szybko i sprawnie i wszyscy, czyli i ja i klienci byliby zadowoleni. Gdyby tak to faktycznie wyglądało…Bardzo często zdarza mi się, że klienci jeszcze tuż przed złożeniem deklaracji podatkowej, na dzień przed potrafią mi wyczarować jakąś fakturę, która jest bardzo ważna i jest na dużą kwotę. Nie mam wtedy wyjścia i wszystko muszę liczyć od nowa. Wiele razy przysyłają mi niekompletne dane, kilka papierów na krzyż, a potem się czepiają, ze takiego zysku to oni na pewno nie mieli, rzucają mi wszystko, a później wielce obrażeni dostarczają kolejne papiery, a potem znowu mówią, że to tak nie wygląda i tak w kółko. Pełna księgowość jest najgorsza, bo z tym jest najwięcej pracy, a klienci i tak potrafią sobie pogrywać, bo przecież ja coś wymyślę, to moja wina, że nie zauważyłam, że zyski są zbyt małe i czegoś musi brakować, albo oni mi płacą, więc wymagają. Nienawidzę takich klientów. Ostatnio poszłam jednak o krok dalej i zaczęłam oferować biuro na godziny. Dawniej drugie pomieszczenie było zajmowane przez inną księgową, ale się przeprowadziła i zostałam sama. Drugie biuro stało puste, więc postanowiłam je wynajmować. Nie chciałam mieć tam nikogo na stałe, żeby mi przeszkadzał w pracy.

Mam także wirtualne biuro, więc jeśli ktoś chce podać, że jego siedziba firmy mieści się u mnie w biurze to może tak zrobić. Mam na razie tylko jedna osobę chętną na to, ale od czegoś trzeba zacząć.