Zniszczone zawiasy w domku

zawiasy

W zeszłym tygodniu razem z moją koleżanką wybrałyśmy się na spacer do lasu. Dookoła nas jest wiele pięknych terenów zielonych, idealnych do odpoczynku, my prowadzimy jednak aktywny tryb życia i lubimy pobiegać. Ubieramy wtedy dresy i biegniemy, dopóki się nie zmęczymy.

Zawiasy skrzypiały w drewnianym domku

zawiasyZazwyczaj biegniemy tą samą trasą, ale tym razem postanowiłyśmy poznać nowe tereny i wybraliśmy ścieżkę w przeciwną stronę. Kiedy tak biegliśmy to Monika zauważyła, że kilkanaście metrów dalej stoi jakaś opuszczona chatka. Jak podeszłyśmy bliżej to okazało się, ze jest to domek wielkości domku letniskowego, jakie widujemy an działkach. Był zbudowany z drewna. Jego łączniki budowlane, które go przytrzymywały były już bardzo zniszczone i w starym stylu, teraz się już takich nie robi. Bałyśmy się z jednej strony podejść bliżej, ale ciekawość zwyciężyła. Weszłyśmy do środka. Tam w zasadzie nic nie było, tylko gołe podłogi. Stało tam tylko jedno krzesło i stary stolik bez jednej nogi, który ledwo się trzymał. Jego zawiasy były całkowicie przerdzewiałe. Potem zobaczyłyśmy, że jest drugie pomieszczenie, którego nie widać przez okna. Miało ono stare drzwi, ale nowe zasuwy. Nie mogliśmy ich jednak otworzyć. Zastukałyśmy, ale nikt nie odpowiedział, nie mogłyśmy dostać się do środka. Wróciłyśmy zatem do domu, ale nadal się zastanawiałyśmy, co za tymi drzwiami może być.

Wyobraźnia młodzieży podpowiada nam, że pewnie urzęduje tam jakiś seryjny morderca, ale zapewne jest to czyjś stary domek, a w środku urządził sobie składzik i nie chciał, żeby ktoś do niego wchodził.